wtorek, 31 marca 2015

"Zawsze dajemy 110 procent"

Heej!
No i zdarzyła się niestety ponad miesięczna przerwa, co wcale mi się nie podoba, bo pomysły na posty były, a zdjęć brak. Ale cóż.. na razie wróciłam i miejmy nadzieję, że na jak najdłużej.
O czym dziś? O staraniach. Często mamy uczucie, że wiele rzeczy moglibyśmy robić lepiej, dokładniej, że nie wkładamy w to całych siebie. A dlaczego? Bo nie mamy czasu, komuś się to nie podoba, nie jesteśmy do końca przekonani, albo najzwyczajniej nam się nie chce. Problem w tym tylko, że efekty naszej pracy będą adekwatne do starań jakie włożymy. Przyznajcie sami, że jeśli z pobłażaniem traktujecie, dajmy najprostszy przykład: naukę, to i oceny nie są zbytnio satysfakcjonujące. Czy też dla przykładu ćwicząc.. wiemy, że możemy sobie zrobić przerwę i dlatego ją robimy, a nie z powodu wyczerpania. Przyznam się, że ostatnio podjęłam się pierwszego w swoim życiu treningu z Ewą Chodakowską i w nim wypowiedziała bardzo mądre zdanie: "twoje ciało może więcej niż podpowiada Ci twój umysł". I to prawda. Nie dotyczy to tylko ćwiczeń i ciała. W wielu aspektach nakładamy sobie głupie ograniczenia, zakładając, że na więcej nas nie stać, że nie damy rady. Tak naprawdę stać nas na więcej niż nam się wydaje, nie zawsze jednak wystarczająco chcemy, staramy się czy wierzymy w siebie. Dlatego powinniśmy zawsze dawać z siebie 100, a nawet 110 procent (https://www.youtube.com/watch?v=4cf1bLhHSOg) i nie przejmować się tym, co powiedzą inni, znajdować chęci i motywację, bo jeśli mamy to, to z odpowiednim przyłożeniem satysfakcja ze wszystkiego będzie ogromna.

A czy Wy we wszystko wkładacie całych siebie, czy niektóre sprawy traktujecie z przymrużeniem oka? A może sprawy tak potraktowane to zdecydowana większość?